czwartek, 5 kwietnia 2012

Rozdział 3-"I know sometimes things may not always make sense to you right now"

Skoro czegoś nie pamiętamy to tak jakby tego nie było... – przed sekundą przyjęłam taką taktykę myślenia. Wzięłam aparat Danielle i poszłam na dół.Musiałam się przewietrzyć. Była już około 20.00, było nawet ciepło jak na zimę. Na szczęście śnieg nie leżał na ulicy, co powodowało że wziełam longboard i poszłam do kuchni po gumy. 
- Załóż płaszcz, jest zima! – yhh czasem czułam się jakby Tom był moją matką  kochałam go za tą jego opiekuńczość , ale nieraz mnie to wkurzało 
- Pogrzało cię!Idę na longboard , płaszcz nie pasuje do tego – wzskzałam na swój strój:bluzka DC , czarne rurki,szare vansy,czarny komin i szara czapka smerfetka która przykrywałam moje rozpuszczone włosy
- To masz bluzę – Tom trafił mnie prosto w twarz szarą bluzą z napisem Vas 
- Yhhh czasami mnie wkurzasz 
- Nawzajem – uśmiechnoł się szeroko i potem wrócił do komputera 
W tym czasie ja zakładałam bluze przez głowe i wyszłam z longbordem i aparatem na szyi. Jeździłam 30 minut.Pojechałam do parku , a potem pod dom Danielle. Zeszłam z longboarda, którego wzięłam pod pache i szłam w kierunku drzwi. Dostałam właśnie sms’a od Patty z pytaniem o której dokładnie ma być u mnie?Odpisałam jej,że jak może to za 15 minut.Chciałam jej wszystko opowiedzieć w 4 oczy.Było już dość ciemno ,a  latarnie przy pobliskich domach chyba się popaliły , bo żadna nie świeciła.Zadzwoniłam do drzwi i w oczekiwaniu aż Danielle otworzy je, podciągnęłam rękawy w bluzie –ten nawyk przjełam po bracie. 
Drzwi ku zaskoczeniu nie otworzyła mi Danielle tylko Lou.Ten Lou z zespołu  1D.
-Cześć, jest Danielle? – spytałam niepewnie 
- Tak , kąpie się , a ty jesteś... ? – chłopak z rozczochranymi brązowymi włosami i w koszulce w paski był lekko zmieszany 
- Nicole przyszłam oddać jej aparat – wskazałam na małe cacko w lewej ręce 
- A no tak pamiętam cię z wczoraj , wchodź- powiedział otwierajac szerzej drzwi 
- Wiesz co ja tylko przyszłam jej to oddać , więc możesz jej to dać w moim imieniu i powiedzieć by do mnie zadzwoniła jutro? 
- A nie możesz poczekać z nami? – chłopak wskazał na cały zespół 1D siedzących w salonie Danielle łącznie z Zaynem który zdziwił się również na mój widok jak i ja na jego 
- Ooo czy to longboard , mogę się przejechać? – spytała blondasek z tego co kojarzyłam chyba Naill 
- Jasne –powiedziałam zmieszana podjąc mu deske 
-Siadaj - powiedział Liam 
- My nie gryziemy – dodał Lou , a ja udawałam ,że się śmieje 
Miałam już coś pwoiedzieć , ale Danielle zeszła.
-O,Nicole, przyszłaś oddać aparat? – spytała  wycierając ręcznikiem włosy 
- Tak , proszę – podałam jej małe cako z zawartością o jedno zdjęcie mniej 
- Zostaniesz z nami czy masz już jakieś inne plany ? –spytała , patrząc kontem oka na Nailla który próbował złapać równowagę na longboardzie , a jeden z chłopaków w loczkach robił mu zdjęcia 
- Zostań – powiedział Lou 
-Mamy makaron – dodał Naill 
- Dzięki,ale muszę wracać.Tom chyba dziś gdzieś wychodzi z kumplami i Patty ma przyjść... 
- Kto to Tom ? – spytał Louis – jakiś  sfrustrowany chłopak?
- Nie , brat – odpowiedziałam i na chwile spotkałam spojrzenie Zayna 
- Yh... no dobra idź – powiedziała Danielle i dodała – pozdrów Patty 
- Dobra... to mogę mój lognboard ? – byłam  cały czas lekko speszona ale mówiąc to lekko się uśmiechnęłam 
- Tak , tak jasne – Naill podjechał do mnie i podał mi z uśmiechem longboard 
- To... cześć – zwróciłam się do wszystkich i odwróciłam na pięcie 
- Do zobaczenia – powiedziało 2 chłopaków ale odwrócona nie rozpoznałam którzy 
Następnego dnia siedziałam w kuchni bawiąc się objadem.Myślałam cały czas o Zaynie. Wczorajsze spotkanie z Patty wiele dało mi do myślenia.Kiedy Patty dowiedziała się  z kim się pocałowałam prawie oszalała.To było... dziwne , ale rozumiem bo w końcu uwielbia ich zespół i strasznie żałowała że musiała spędzać sylwester w domu przez szlaban.Ona jak i Danielle z Liamem kazała mi z nim pogadać.Powiedziała bym się ogarneła bo takie coś nie spotyka każdej dziewczyny , a 1000 dziewczyn marzy o tym pocałunku.Ale czy ja jestem każda? 
Nigdy nie chciałam być każda. Czasami  jak chciałam przekonać mamę mówiłam ,że każdy może , a ja nie? Mama wtedy mówiła,że ja to nie każdy i miała racje.Racje której nigdy jej nie przyznałam. W tym momencie, wzięłam telefon i wysłałam sms’a do Danielle.Wszyscy mieli racje trzeba to wyjaśnić.Chciałabym wiedzieć co on sadzi na ten temat.
Danielle chce pogadać z Zaynem , dasz mi jego numer? – to jej napisałam i wysłałam odkładając telefon poszłam do łazienki przyszykować się na trening siatkówki na który chodziałam z Patty i Nat.Nie chcąc tracić czasu w szatni ubrałam od razu dressy w komplecie z tym, do torby wrzuciłam bluzkę na zmianę i wyszłam z moim kremowy płaszczem i szarym kominem.
Na zewnątrz było zimno i śnieg prószył od rana.Cieszyłam się na trening , on zawsze pomagał mi pozbyć się niepotrzebnych myśli wyżywając się na piłce. Dojście tam zajęło mi jak zwykle20 minut.Przez całą drogę układałam w myślach co mogę powiedzieć Zaynowi , jak zacząć? Czy dobrze zrobiłam pytajac Danielle o jego numer? I dlaczego ona nadal nie odpisuje?Chyba nie było już odwrotu , dlatego biegiem poszłam do szatni, wzięłam piłkę i wbiegłam 5 minut spózniona na sale.
Wyszłam z treningu żegnając Patty i Nat które śmiały się z nowych dresów trenera i postanowiłam pójść okrężną drogą.Było już ciemno , a małe płatki śniegu opadały na pół zaśnieżone ulice. Wyjęłam z torby telefon i słuchawki wyłączając Eminema – Mockingbird.Kochałam zatracać się w muzyce.Iść ze słuchawkami w zimowe wieczory i myśleć o życiu.Dzięki muzyce wszystko wydawało się prostsze. Instynktownie odwróciłam się za siebie.Byłam sama na ulicy , a za mną prawdopodobnie chłopak w kapturze.Było ciemno ,a  w świetle latarni nie widziałam jego twarzy.Miałam dziwne myśli.Pierwsza to że złodziej lub pedofil a druga to dopiero normalny człowiek wracający do domu.Postanowiłam się wyluzować i nie nakręcając nie potrzebnie przełączyłam piosenkę na Sorry for partty rocking.Przeszedł mnie lekki dreszcz kiedy poczułam czyjąś dłoń na ramieniu.Wzdrygnęłam się aż upuściłam telefon.Chłopak cofnął się.Boże czy to faktycznie złodziej?

Tak więc teraz trochę słów ode mnie ; ) Tak więc chciałabym wprowadzić od następnego rozdziału pisanie z perspektywy innych bohaterów np. w następnym rozdziale napisałabym jako Nat lub Patty ale jeszcze nad tym pomyśle.4  rozdział pojawiłby się za 2-3 dni ale jeśli nadal będę dostawać 2-3  komentarze to przestane dodawać posty-bo to pisanie jakby dla samej sb i 3 osób którym ten blog się podoba.Więc liczę na was i dziękuje tym co komentują :* 

10 komentarzy:

Nika pisze...

Kocham twój pomysł na opowiadanie :) Oby tak dalej dziewczyno! Czekam z niecierpliwością na następny rozdział i zapraszam do siebie
http://dlaczego-to-takie-trudne.blogspot.com/

Klaudiaaa1D pisze...

Super!:) .. Ale ja wciąż czekam na to co się stanie z Zaynem!:D .. Nie moge sie doczekac kolejnego rozdzialu:D moze wkoncu sie wyjasni cos:D .. Buziaki!:D

differentgirl pisze...

No, no oby tak dalej. :D mam nadzieje, że szybko wydarzy się coś miedzy Nicole, a Zaynem. :P Czekam z niecierpliwością na następny rozdział!

differentgirl pisze...

+ nawet nie waż się zawieszać bloga moja droga :D

Anonimowy pisze...

nie lubię 1D,ale ten blog jest GENIALNY! pisz dalej,czekam :D

Mrs.Horan ♥ pisze...

Super!

O klasie pisze...

bardzo fajny blog . Mam nadzieję że będziesz pisać dalej ;D

olusia pisze...

Pisz dalej ! <3
U mnie jeszcze 3 komentarze i następny rozdział <3

Iza24534 pisze...

bardzo ciekawe . ^^
zacny bloog.
pisz dalejj . ; ]

Kokarda89 pisze...

Proszę cie pisz dalej przeczytałam te 3 rozdziały ze 20 razy prosze,błagam na kolanach pisz dalej