środa, 11 kwietnia 2012

Rozdział 5 - "Left the black clouds, bright lights got me feeling jolly"

#Lou#
Obudziłem się z strasznym bólem głowy.Całą noc myślałem o wczorajszym dniu.Cały dzień zaliczałem do tych z kategorii najgorszych.Najpierw kłótnia z Eleanor o to ,że stawiam ją na 2 miejscu ,że zaniedbuje, nie ma dla niej czasu i zamiast z nią bawię się w najlepsze z fankami, a potem jeszcze ... nawet nie chce myśleć co bym zrobił przez nieuwagę. 
Poszedłem do łazienki i przemyłem twarz wodą, szybko odświeżyłem się i ubrałem ulubioną bluzkę w paski na poprawienie humoru. W salonie siedzieli już Zayn i Liam.Chłopacy jedli kanapki
i gadali o niejakiej Nicole.
- ...a podczas tej całej rozmowy czułem,że naprawdę mi się podoba , tylko nie wiem czy z jej strony też mogę liczyć na coś więcej – Zayn przetarł oczy , ta sytuacja w jakiej był była szczerze mówiąc dziwna , całował dziewczynę i tego nie pamięta , nie chciałbym być na jego miejscu...
- Stary napisz do niej – próbowałam pocieszyć i wesprzeć przyjaciela
- Nie wiem... jest 9.00 siedzi pewnie teraz w szkole
- Pisz! – wtrącił się Naill – nie wygląda na kujonkę , odpisze ci i na lekcji a jak nie to na pierwszej lepszej przerwie
- Pyzatym nie chcemy słuchać do końca życia , że: mogłem do niej napisać ale nie napisałem – dodał Harry
A ja zgadzałem się w 100% z chłopakami.Zayn w końcu spytał się czy nie chciałaby się spotkać po popołudniu? 
-Odpisała! – krzyknął Harry po 10 minutach, siedzący przy telefonie Zayna który właśnie pił sok przy kuchennym blacie , a na wiadomość o sms’ie rzucił się na telefon jak małpa na banana w zoo
- Co napasła? – spytałem , ponieważ zauważyłem smutek na jego twarzy 
- Pisze,że chętnie,ale obiecała przyjaciółce przyjdzie na jej mecz 
- Sądzicie ,że ona naprawdę idzie na mecz?może to tylko wymówka – Zayn przetarł twarz dłońmi i ewidentnie był zmartwiony z tego powodu 
Zrobiło mi się go żal,kiedy chłopcy go pocieszali wziąłem jego telefon i napisałem sms’a za Zayna i podałem mu telefon. 
-Wyślij jej to – powiedziałam z uśmiechem 
- A czy mógłbym obejrzeć go z tb? – przeczytał na głos Zayn , po czym wysłał sms’a 
Dziewczyna odpowiedziała dość szybko, krótkim jasne podając godzinę i miejsce. 
- Widzę,że nasza marcheweczka wzięła się za swatanie– Harry wstał i zmierzwił mi włosy 
- Lou romantyk! – dodał Naill
- Nasz Romeo – Harry przytulił się do mnie, a ja pomyślałem znów o Eleanor
- Lou co jest ? – spytał Liam 
- Nic , zamyśliłem się – musiałem skłamać , nie chciałem psuć dnia Zaynowi
- A czy romantyczny Louis  zawiezie mnie tam, bo Zayn przygłup nie ma pojęcia gdzie to jest? – mulat próbował udać  szczenięce oczy
-Jasne, tylko może najpierw pojedźmy na ten wywiad – wskazałem na zegarek wiszący na ścianie
Wszyscy  odwrócili się i zaczęli się szykować.Ja byłem już gotowy, tak samo jak Naill i Liam,ale dobre 15 minut czekaliśmy  na Harrego który zamiast się spieszyć chodził w ręczniku śpiewając, a Zayn stał przed lustrem układając włosy.
Po wywiadzie mieliśmy rozdać parę autografów po czym pojechaliśmy z Zaynem na mecz który miał być o 16. 
O 16.15 byliśmy z Zaynem pod halą w której odbywał się mecz.Trochę zajęło nam szukanie miejsca do zaparkowania, ale razem z  Zaynem weszliśmy tam razem.Chciałem dodać przyjacielowi wsparcia , co było dobrą wymówką do oderwania się od niechcianych myśli. 
- Wiesz jaki to jest mecz ? – spytałem wchodząc do oszklonego budynku 
- Nie,ale to je przyjaciółka więc może siatkówki lub kosza 
- Yyyy hahaha ta...przyjaciółka chyba woli bardziej męskie sporty – wskazałem na boisko do piłki nożnej 
-Ej, nie jestem dobry w zgadywankach – Zayn udał sfochanego 
- Właśnie widzę, że coś ci to nie idzie-oboje się śmialiśmy- Zayn  w ogóle to jak w tym tłumie chcesz znaleźć Nicki?
- Proste , już ją widzę – powiedział wskazując na dziewczynę ubraną w sweterek w paski a do niego to
Sweterek w paski!Ah...pewnie w inny dzień byłbym zły ale dziś nie miałem na to siły.Razem z Zaynem założyliśmy kaptury i ciemne okulary.Nie chcieliśmy psuć meczu , skupiając całą uwagę na nas , a nie grze więc podeszliśmy do dziewczyny która śledziła wzrokiem mecz. 
-Ooo cześć,myślałem że nie przyjdziesz – powiedziała dziewczyna 
- Przepraszam, szukaliśmy miejsca by zaparkować... a wg. Znasz już Louisa prawda? – wskazał na mnie , a dziewczyna lekko się uśmiechnęła i skinęła głową z odpowiedzią , że oczywiście ale nie poznała mnie w tym kapturze. 
Razem z Zaynem siedliśmy przy Nicole. 
- To która to twoja przyjaciółka ? – zagadał dziewczynę Zayn 
- Stoi na ataku w drużynie niebieskich , numer 10 
- 10?- upewniłem się 
- Tak, upominała się o ten numer ponieważ wierzy że on jest szczęśliwy, taki sam nosi Lionel Messi z FC Barcelony , a dziewczyna go uwielbia 
Próbowałem dostrzec dziewczynę z numerem 10 , przypominała mi kogoś, ale jeszcze nie wiedziałem do końca kogo, dopóki po skończonym meczu jej nie zobaczyłem. 
#Nathalie # 
Mecz był męczący ale strzeliłam 2 gole , co dało razem dla mojej drużyny 4 gole i pewną wygraną.Kochałam sport i taniec.Chodziłam na piłkę nożną , siatkę i hip-hop- w wersji dla rodziców gimnastyka artystyczna.Gdyby rodzice dowiedzieli się,że tańczę hip hop zakazali by mi tańczyć- według nich to taniec dla dzieci ulicy.Pamiętam jak 4 lata temu błagałam ich o piłkę nożną , na co oni mówili stanowcze nie bo uważali że to sport wyłącznie męski, ale ulegli, niestety z hip hopem nie było by tak...A po co dawać im więcej powodów do wstydzenia się za mnie... 
W szatni zdjęłam struj drużyny i przebrałam się w to i żegnając się z drużyną poszłam na górę do Nicole i Zayna którego miałam poznać.Nie za bardzo cieszyłam się na to spotkanie,ale szczęście przyjaciółki liczyło się przede wszystkim więc poszłam na już puste trybuny.Gdy tylko wyszłam Nicole rzuciła mi się na szyje z gratulacjami i wyjęła z torby dużą czekoladę którą mi podała. 
- masz, wiedziałam że przegram ten zakład, zawszę strzelasz prosto do bramki – zaśmiałam się , i zauważyłam że za Nicki nie stoi jeden ale dwaj chłopacy w okularach i kapturach, wyglądali trochę jak tajni agenci
- A tak... to jest Zayn, a to Lou – dziewczyna zorientowała się ,że nie do końca orientuje się w sytuacji i przedstawią nas sb – chłopaki to jest właśnie Nathalie 
-Cześć miło mi was po...znać – na końcówkę zdania zbladłam i dokończyłam ciszej , przede mną stali chłopacy już bez kapturów , chłopak o imieniu Lou był dobrze mi znany nie z tv, gazet czy internetu , tylko z tego że prawie zabił mnie wczoraj samochodem... 
- Zajebiście grasz – powiedział Zayn 
- Dzięki – próbowałam uśmiechać się,ale Lou chyba też mnie rozpoznał 
- To co może jakoś to oblejemy? – za proponował mulat 
- Dobry pomysł – opowiedziała Nicki – niedaleko jest klub 
Wszyscy ruszyliśmy do klubu.Z przodu szli Nicole z Zaynem rozmawiając o tym co dziś robiliśmy w szkole , a ja musiałam iść z tyłu  z Louisem który prawie mnie nie potrącił i był dziwnie smutny.Kiedy doszliśmy w czwórkę  udaliśmy się na fioletowe kanapy w rogu sali , w głośnikach leciało "One Night To Ibiza". 
- Co zamawiacie ? – spytała Nicole siedząca przy mnie 
- Chyba piwo a wy ? – spytał Zayn siedzący naprzeciwko nas 
- Ja cole, a ty? – spojrzał na mnie 
-Ja... tez piwo – Nicole spojrzała na mnie dziwnym wzrokiem – no co?wiem że jutro szkoła ale przyda mi się coś mocniejszego , poza tym jak oblewać to oblewać , idę zamówić – wstałam idąc w kierunku baru 
- Sprzedadzą ci ? –zdziwił się Zayn 
- Tak, a nawet jak nie to ma  to– uśmiechnełam się pokazując brązookiemu dowodzik 
- Myślałem że chodzicie razem do klasy 
- Racja ale ... – Nicole nie wiedziała co powiedzieć 
- Raz nie zdałam... – odwróciłam się i poszłam do baru , nie wiem czemu ludzie boją się mówić o tym że nie zdali , nie zawszę nie zdanie jest powodem samych pał w dzienniku...
Kiedy wróciłam wszyscy śmiali się z czegoś.Dosiadłam się do nich , zdziwiłam się trochę , bo Louis który był speszony przy mnie teraz nawijał o jakiś głupotach , ale kiedy mnie zobaczył znów posmutniał... 
Racja byłam na niego zła,ale nienawidziłam patrzeć jak chłopak cierpi lub jest smutny. 
Kiedy zadzwonił telefon Nicole odebrała : 
- Hallo?...co? , gdzie jesteście?....ja nie mogę , dobra zaraz będę...tak jak możesz... cześć 
- Ej Nicole kto dzwonił ? – zagadałam przyjaciółkę która wyglądała na wściekłą 
- Lucas , muszę iść... przepraszam – Nicole zaczęła zakładać płaszcz , a ja poczułam napływ gorąco na słowo Lucas i szybsze bicie serca
- Ale co się stało ? –spytał Louis 
- Mój brat wpakował się w jakieś gówno – dziewczyna chciał już wyjść kiedy Zayn złapał ją za rękę i powiedział że idzie z nią , to było słodkie, ale po 5 minutach zostałam sama z Louisem co było bardzo...ale to bardzo niezręczne 
10 minut ciszy, 10 minut picia już 2 piwa i patrzeniu się na ludzi ,aż on się odezwał : 
- Przepraszam za... tamto – chłopak westchnął i przetarł twarz 
- Jak widać żyje, więc spoko,ale ja też... przepraszam , naskoczyłam na cb niepotrzebnie 
- Nie przepraszaj też bym tak zareagował 
- Hah, no na pewno... 
I znów ta niezręczna cisza... 
- To skoro tak siedzimy to może opowiesz coś o sb? 
Chłopak zaskoczył mnie tym pytaniem.Ale przy dźwiękach Tinchy Stryder-Bright Lights  ft. Pixie Lott odpowiedziałam bez zastanowienia : 
- Bardzo lubię tą piosenkę – uśmiechnęłam się , czułam jak procenty buzują mi w krwi nie byłam już zbyt trzeźwa
- Chodź – chłopak upił ostatni łyk piwa i wyciągnął do mnie dłoń 
I po chwili znaleźliśmy się na parkiecie, gdzie Lou położył ręce na moich biodrach i po chwili tańczyliśmy...
Flash lights and the good life, keep calling out my name
And I pray somehow something’s gonna change
Bright lights in the skyline won’t let me lose my way
‘Cause I know somehow something’s gonna change


Przepraszam,że dopiero dzisiaj dodaje,ale brakowało mi czasu i pomysłu na ten rozdział.Osobiście średnio mi się podoba.Postaram się,żeby następny był lepszy.I wiem,że w tym miało być z perspektywy Patty ale jakoś nie miałam pomysłu co do niej ;p Dziękuje tym co komentują i czytają ;*
10 komentarzy- następny rozdział ; ) 

10 komentarzy:

Patrycja Prasał pisze...

Świetny <3
Czekam na następne :*

Aleksandra pisze...

wow świetnie ♥
Czekam na 6 rozdział po prostu lubię czytać takie historyjki : )
I jeszcze dzisiaj pojawi się u mnie nowy rozdział ♥

Nika pisze...

Tak ogólnie ciesze się, że rozwinełaś wątek o Nathalie :) Mam nadzieję, że niedługo pojawi się Patty :D Ciekawe co tam wyniknie po między Lou i Nathalie oraz Zayn + Nicole ;D aaaaa! i kocham jeszcze Maxa oraz Toma :P. Pisz tak dalej, uwielbiam to... Świetnie wprowadzasz w nastrój tam panujący no... i ogl kocham to♥
Całuski
Nika:*:*:*

http://dlaczego-to-takie-trudne.blogspot.com/

Nata_123 pisze...

Super ! ! !
Czekam na next !
;***

Juliś ♥ pisze...

Super . ! ♥
CZEKAM na nn ; * ^^

carrie † pisze...

boskie :* masz talent dziewczyno ;d opowiadanie czyta sie tak lekko i straaasznie szybko ;d jednym słowem super :)
Zapraszam do komentowania u mnie
http://69-imagination.blogspot.com

Kokarda89 pisze...

aaa prosze cię pisz dalej błagam na kolankach

Angelika1233 pisze...

Świetne < 3 Czekam na nn.

dziwna inaczej pisze...

genialne :) bardzo mi się podoba :) czekam na kolej ne
zapraszam do mnie http://najamajke.blogspot.com

Klaudiaaa1D pisze...

Awww.. Super!:)) Z niecierpliwością czekam na nastepny rozdzial!:)