niedziela, 13 maja 2012

Rozdział 11 - "So don’t ever change"

#Gabby# 
Wszyscy spali oprócz mnie i Harrego.Według moich obliczeń zostało 30 minut lotu. Rozmowa z loczkiem skończyła się około godziny temu kiedy to postanowiłam poczytać ,a  on posłuchać muzyki. Czas dłużył się w nie skończoność, a ja chciałam już postawić nogi na ziemi.Zadzwonić do domu i upewnić się,że wszystko w porządku.Kontem oka zauważyłam ,że Laim powoli się budzi, a Lou przekręca się na drugi bok na tyle na ile pozwoliło mu siedzenie.Chłopak położył głowę na ramieniu Hazzy i zaczął mówić coś o marchewkach.Wybuchłam śmiechem , na co Harry dołączył się do mnie. 
- Ej co się dzieje? – spytał odwrócony w naszą stronę Liam 
- Nic, nic – odparłam , starając się przestać  śmiać 
Liam uśmiechnął się słodko.Boże czy on musi być zajęty??? 
 -Prosimy zapinać pasy, szykujemy się do lądowania- właśnie ogłosili komunikat w głośnikach 
- Ej gołąbeczki wstawać! – zawołał Laim na co Nicole i Zayn podnieśli zaspani głowy 
- Ty też wstawaj marchewko! – Harry trzasnął Louisem – zapinaj pasy , bo lądujemy! 
Niall sam się obudził, a ja musiałam krzyknąć w stronę Pat.
-Patty! – farbowana nawet nie zareagowała –Patty cholera wstawaj! 
- Cooo? – krzyknęła gwałtownie podnosząc głowę –Ja pierdole dajcie spać! – dziewczyna powoli zapięła pasy i znów ułożyła się do snu , co spowodowało cichy chichot u mnie i u Harrego który też na nią patrzył 
#Patty# 
Czekając na bagaż czułam,że zasnę na stojąco.Spałam tyle godzin,ale to było stanowczo za mało.Chłopcy i Nicki mieli już bagaże i udali się do wyjścia,a ja i Gabby stałyśmy jak dwie idiotki i wypatrywałyśmy naszych walizek , których nie widziałyśmy. 
- Patty widzę twoją! – Gabby wskazała na moją dużą  czarną walizkę powyklejaną naklejkami vans 
- Wiii – krzyknęłam rzucając się na nią niczym Niall na jedzenie 
- Spokojnie- próbowała ogarnąć mnie Gabby po wstrzymując śmiech 
-Gabby muszę cię zmartwić...chyba będziesz musiała chodzić w tych ciuchciach co jesteś przez cały pobyt tutaj – udałam smutną minkę 
- Chyba kpisz!Ona musi tu...podjechać,przylecieć, przypłynąć,przypełzać..., czy jakkolwiek się mówi!Musi się znaleźć 
-Co?- spytała brunetka na nagły wybuch mojego śmiechu.Dziewczyna byłą zdenerwowana. 
-Twoja walizka haha,właśnie nas mija – wskazałam na potężną czerwoną walizkę 
-Zabije cię! – krzyknęła podbiegając do walizki i ledwo co podnosząc ją i kładąc na kółka 
Po 10 minutach przepychanek wyszłyśmy i szukałyśmy reszty. Nie trudno było zauważyć ich.Wystarczyło popatrzeć  w prawo i znaleźć tłum dziewczyn które piszczą jak oszalałe na widok zespołu. 
-Zabawne,jak mogłyśmy zachować spokój przez tyle godzin w pobliżu chłopaków?Myślałam,że na ich widok będę piszczeć jak te laski 
-Nie wiem i nie chce nawet o tym myśleć, chodź musimy wbić jakoś do tego busa 
Złapałam za swoją walizkę i zaczęłam wymijać fanki.Kiedy przedostałam się i odwróciłam,zobaczyłam,że Gabby nie idzie za mną. 
-Wsiadaj – krzyknął do mnie Hazza biorąc moją walizkę-zaraz będzie ich więcej 
Wskazał na fanki które stały w kolejce do zdjęcia z Zaynem i Liamem.
-Ale Gabby nie ma – znów odwróciłam się by wyszukać brunetki wśród innych,aż udało mi się ją zauważyć przepychającą się i odwróconą za sb 
-Gabby! Gabby!– krzyknęłam na co dziewczyna odwróciła się zaczęła iść w moją stronę 
-A ja cb szukam głupku! – wydarła się na mnie kiedy doszła 
- Dobra wsiadać i zmykamy – podszedł do nas Liam biorąc walizkę Gabby 
-Właśnie wsiadać – dodał Harry biorąc mnie za rękę i wsiadając do busa gdzie siedziała już Nicole , Louis i Niall 
Dłoń Harrego była ciepła i nie powiem było to miłe uczucie kiedy mnie za nią złapał ,ale co dziwne nie rozpłynęłam się i nie zaczęłam piszczeć. 
-Ile można było? – spytała Nicole 
- Długo – pokazałam jej język i zapięłam pasy siadając przy oknie 
Jechaliśmy 15 minut.Kiedy dojechaliśmy, szczęka mi opadła.Dom był dwu poziomowy, ogrodzony z basenem. 
-I jak wam się podoba? – spytał Liam 
-Jeszcze pytasz jest... – zaczęłam ale Nicole dokończyła 
-Boski 
Chłopcy wnieśli nam nasze walizki , a ja zrazem z laskami obejrzałyśmy dom. Na dole był wielki salon, z kuchnią, a na górze 3 pokoje.Jeden 3osobowy nasz, drugi 2 i trzeci 3 chłopców. 
-Wow ,tu jest tak zarąbiście 
- A pomyśleć ,że nie chciałam wystąpić 
-Gdybyś nie wystąpiła, spałabym an 2 łóżkach 
- No chyba jednak nie – zaczęła drażnić się ze mną Nicki, na co Gabby zawołała do nas: 
-Dziewczyny!Widziałyście łazienkę? 
Na jej słowa podbiegłyśmy do łazienki.Była duża,cała w lustrach i z szerokim prysznicem. 
-Paczajcie na to- wskazałam na spłuczkę od kibla
-Naciśnij, a czeka cię 5 minut rozkoszy – przeczytała na głos Nicki na co wszystkie wybuchłyśmy śmiechem 
-WTF? haha
- Naciskaj! – rozkazała Gaby 
Jak kazała tak zrobiłam.Nagle wszystkie wybuchłyśmy śmiechem kiedy usłyszałyśmy głos Harrego.
- Dla ciebie Nicki to takie z Zaynem powinno być 
- Przestań , Harry jest świetny 
- Ciekawe czy przy zapalaniu światła też jest takie coś – na moje słowa dziewczyny znów wybuchły śmiechem 
-Co was tak śmieszy? – spytał zdziwiony Liam , a za nim stał Zayn i Niall którzy też na nas dziwnie patrzyli
- To!- znów nacisnęłam na spłuczkę , po czym wszyscy włącznie z chłopcami wybuchli śmiechem 
- Od dziś boje się załatwiać- powiedział Liam na co Zayn zrobił face palm 
-Loui się ucieszy – wtrącił się Niall ze swoim słodkim uśmieszkiem, który zawszę mnie pociągał 
- Właśnie gdzie Lou i Harry? – spytał Gabby 
- W salonie –odpowiedział Zayn jednocześnie nie spuszczając spojrzenia z Nicole 
-Wiecie co zgłodniałam – jak zawsze musiałam palnąć coś od czapy 
- Widzę ,że mamy nowego Nialla 
-Hah chyba masz racje , Zayn, ona  też ciągle jest głodna- potwierdziła w przekonaniu Zayna Nicki , na co wszyscy znów wybuchli śmiechem 
-To co jemy? – spytał Niall 
- Mam pomysł,może zrobimy grilla? 
-Dobry pomysł Liam – powiedziałam, po czym wyszłam z łazienki i stanęłam przy chłopakach – to za 10 minut w salonie 
- Ok – potwierdził Liam , po czym razem z dziewczynami poszłyśmy do pokoju 
Było ciepło więc każda z nas się przebrała. 
Ja założyłam to i zrobiłam luźnego warkocza na bok, Nicki ubrała się w to robiąc sb koka , a Gabby włożyła to i postawiła na rozpuszczone włosy.Po około 10 minutach byłyśmy już na dole.Chłopcy siedzieli w salonie i grali w fife na x boxsie. 
- To co z tym grillem? – spytałam, na co wszyscy bez słów się na mnie spojrzeli – no co? Jestem głodna 
- Mamy złe wieści -powiedział Harry a, co mnie zamurowało i poczułam że zaraz zapadnę się pod ziemie , obstawiałam najgorsze opcje- nie mamy kiełbasek 
-Jak to? – udałam smutną minkę, na co wszyscy wybuchli śmiechem oprócz mnie – ie ma kiełbasek nie ma życia 
- W końcu ktoś mnie rozumie – powiedział Niall wstając  z kanapy i podchodząc do mnie i delikatnie mnie przytulając 
Boże to było cudowne, nie dość,że od  dawna było to moje marzenie , to pachniał cudownie, ah... 
- To może zamówimy pizze? – spytała Gabby ,a  my z Nillem zgromiliśmy ja minami 
- No dobra, to może pizza z kawałkami kiełbasek dla waszej dwójki? – poprawiła się Gabby 
- No sto razy lepiej – powiedział Niall 
- Łeee, ale okej jedźcie sb taka , my bierzemy dużą peperoni i hawajską – powiedział Harry an co wszyscy skinęli głowami 
#Nicole# 
Wszyscy siedzieli i patrzyli  jak Niall i Gabby grają w fife.Ja od dawna zauważyłam,że Lou siedzi jakiś bez życia.Wydawało mi się,że on jest najbardziej zabawny i rozgadany z całego zespołu, ale teraz odzywał się najmniej i wydawało się,że śmieje się na siłę.Chciałam z nim o tym pogadać, ale dopiero jak zjemy, w cztery oczy.Właśnie oczy... od dawna Zayn patrzył mi się prosto w oczy,ale dopiero teraz spotkałam jego spojrzenie.Te małe hipnotyzujące tęczówki przyciągały jak magnez, czułam jak rozpływam się pod siłą jego spojrzenia. Uśmiechnęłam się lekko, on zrobił to samo , co spowodowało  cichy chichot z mojej strony.Usłyszałam dzwonek, wszyscy byli zajęci grą, więc poszłam otworzyć. To był facet z pizzą.
Po zapłaceniu poszłam powrotem do salonu, tym razem z 3 pudełkami w i e l k i e j pizzy. 
- Ej , a może zjemy na dworze? – za proponowała Gabby 
- Dobry pomysł – poparł ją  Harry , na co ja tylko przewróciłam oczami, z powodu targania tej pizzy aż na dwór 
- Pomóc? – spytał Zayn 
- Jeśli możesz weź chociaż jedną – uśmiechnęłam się lekko, na co on odparł : 
- Mogę wziąć wszystkie – nawet nie zdążyłaś opowiedzieć, bo chłopak wziął je ode mnie  i poszedł w kierunku drzwi na dwór 
Ominęliśmy basen po czym zauważyłam dużą altanę.Harry już tam siedział, koło niego usadowił się Lou, potem Gabby , Niall , Zayn, Pat , Liam i ja. Jedliśmy śmiejąc się i wygłupiając.Niall i Pat założyli się o to kto ugryzie większy kawałek pizzy.Oczywiście wygrał Niall , ale przewagą niewielkiego gryza.Harry i Zayn próbowali jodłować, a Liam, ja i Gabby zaczęliśmy rzucać się sosem, co wynikło z oblania niechcący Liama przez Gabby.Tak wiec w trójkę byliśmy umazani cali od pasa  w górę i skutkiem tego był brak sosu przez co Niall chciał nas zabić plastikowym nożem co mu się nie udało bo połamał go uderzając o stół. 
Po tych całych śmiechach, zauważyłam ,że Lou jest jakiś nieobecny.Przez chwile nawet zapomniałam,ze on tu jest, dopóki nie powiedział,że jest zmęczony i idzie spać. 
- Dobranoc marcheweczko! – krzyknęli Pat , Liam i Gabby razem 
- Śpij dobrze kochanie – krzyknął Harry na co Lou tylko odmachał odwrócony w strone domu 
Ciągle nie rozumiałam tego co dzieje się między chłopakami, no ale cóż...to było zabwane. 
-Ty też już spadasz? – spytał Hazza widząc jak wstaje 
- Nie idę tylko po picie, zaraz wracam – skłamałam , musiałam iść i spytać się Louisa co się dziej 
Kiedy weszłam do domu i poszłam na górę, nie wiedziałam jak chłopacy śpią ale nie musiałam spradzić każdego pokoju , bo usłyszłam cichutki płacz.Weszłam do 2 osobowego pokoju gdzie panował już burdel ale pominęłam to i spojrzałam na Louisa który siedział na łóżku z głową schowaną w dłoniach. 
- Hej...Lou co jest? – spytałam , a chłopak podniósł na mnie swoje zapłakane oczy 
Przez chwile nic nie mówił po czym objął mnie ramieniem i zaczął płakać. 
-Spokojnie, powiedź co się stało – jeździłam dłonią po plecach chłopaka by go uspokoić , na co ten podniósł głowę i oparł ją o łóżko 
- Przed finałem byłem u swojej dziewczyny Eleanor.Ona...ona gdy weszłam całowała się z innym 
- O boże!Mówiła coś? 
- Próbowała się tłumaczyć, ale i tak wszystko było dla mnie oczywiste – chłopak przetarł oczy 
- Ej...Lou... ona nie była ciebie warta, wierz mi.Która dziewczyna zdradziła by tak wspaniałego chłopaka jak ty?wiem,że jest ci ciężko, zdrada boli i to bardzo,ale dasz radę...musisz dać – powiedziałam przytulając pasiastego, było mi go strasznie żal nie wiedziałam co mam mu mówić, jakie słowa dobierać... – a chłopacy wiedzą? 
- Nie, tylko ty i wolałbym by tak na razie pozostało, nie chce psuć nikomu tego wyjazdu a zwłaszcza tobie i dziewczyną 
- Spokojnie, nic im nie powiem, tylko obiecaj mi,że zapomnisz o niej i postarasz się o tym nie myśleć
-To nie jest takie łatwe Nicki ... 
- Wiem ale musisz dać radę, postaraj się a dam ci worek marchewek- wreszcie zobaczyłam uśmiech an jego twarzy 
- Obiecuje 
-Dobra, to teraz prześpij się i nie myśl o tym – wstałam z łóżka i poszłam w stronę drzwi 
- Nicole... – zaczął Lou na co odwróciłam się w jego kierunku – dziękuje za tą rozmowę 
- Nie ma sprawy – uśmiechnęłam się znikając za drzwiami 
Ta sytuacja była chora.Wyobrażam sobie co Lou musiał  czuć widząc jak jego dziewczyna całuje się z innym... 
Myśląc o tym poszłam do kuchni a konkretnie do lodówki szukając czegoś zimnego do picia.Nagle poczułam czyjeś ręce na tali.Odwróciłam się i zobaczyłam Zayna.
- Długo szłaś po to picie – powiedział Mialk, na co znów musiałam skłamać 
- Dzwoniłam jeszcze... 
- Rozumiem  powiedział podnosząc mój podbródek szukając mojego spojrzenia wbitego gdzieś w ziemie 
Przez chwile staliśmy i patrzyliśmy sobie głęboko w  oczy.Gdy nasze usta się spotkały, poczułam że dłoń Malika zjeżdżała do dołu zatrzymując się na moim pośladku, a moja powędrowała po jego szyji
- Wyglądasz na zmęczoną – powiedział kiedy oderwaliśmy się od siebie 
- Bo tak się czuje, chyba pójdę się położyć 
- Ja chyba zrobię to samo – dodał i  delikatnie pocałował –Dobrranoc – poszedł na górę zostawiając mnie z rozkoszą pocałunku wpisaną w uśmiech 
#Patty# 
- Nie Harry nie zrobisz tego! – krzyknęłam 
- A zakład – powiedział zbliżając się do mnie 
Stałam na samym rogu basenu ,a  wszystko przez to,że próbowałam zrobić loczkowi kucyka.Z altanki wyglądali Niall, Gabby i Liam patrząc na nas i rozkminajac co zaraz się stanie. Nie miałam jak uciec. Więc Harry popchnął mnie do basenu.Woda była ciepła i na szczęście umiałam pływać więc nie przejęłam się tym.Gdy wypłynęłam na powierzchnię Harry stał na samym rogu odwrócony w stronę altany i śmiał się na co aj popchnęłam go w moją stronę.Chłopak wpadł i z mocno zdziwioną miną zaczął podpływał do mnie.Na szczęście zdążyłam wyjść z basenu i podbiec do altany. 
- Huhu Pat, nowa miss mokrego podkoszulka – krzyknęła Gabby 
-A tam idzie mister – krzyknął przez śmiech Niall 
- Odegram się za to również – pwiiedział zdejmując koszulkę 
-Stary oglądanie ciebie bez koszulki i pewnie zaraz bez spodni będzie dla niej wystarczającym skokiem – wtrącił Liam 
- Chyba wystarczy mi taki szok – poparłam Liama , choć patrząc na klatę Harrego miałam ciarki i mój wewnętrzny głos piszczał i krzyczał 
Po tym wszystkim siedzieliśmy w takim składzie jeszcze 30 minut. Śpiewając, grając w karty skojarzenia  dopóki Liam nie zrobił się senny i poszedł spać. 
- Tak więc został nas tylko czwórka ... – podsumował Harry 
- Tak jest pani kapitanie – przytaknęłam mu kapitanie z powodu gry w skojarzenia 
- Ale ja też zaraz chyba spadam bo zimno – czułam na sobie lekki wiatr ,a  moje ubrania nadal były ciut mokre więc było mi trochę zimno 
- Nigdzie nie idziesz, zaraz cię ogrzej – powiedział Harry obejmując mnie ramieniem 
- No dobra – powiedziałam opierając głowę  na jego klatce piersiowej i kładąc nogi na ławce 
- Gabby weź zapodaj suchar – dodałam czujac jak powoli zasypiam 
-No to...  Jak się mówi na dżinsy po francusku?....legginsy 
- Za ten suchar dam ci puchar – powiedział Niall 
- No to rozjebałaś system haha – razem za mną zaśmiali się inni 
- Mam ochotę na czekoladę – zamyślony Niall podrapał się po brodzi chyba sam nie wierząc że powiedział to na głos 
- Oh... ja też – poparłam go po czym chłopak uśmiechnął się do mnie ,na co też odwzajemniłam uśmiech i poczułam jak nagle zamykają mi się oczy  z ostatnią myślą ,że muszę zadzwonić do Nat...


Na początek przepraszam,że dopiero dziś coś dodaje,ale 

ostatnio nie mam na nic czasu;/Mam nadzieje,że ktoś jeszcze pamięta o tym blogu i nadal czeka na kolejne rozdziały.Dziękuje każdemu za komentarze, chciałabym żeby było ich trochę więcej bo patrząc na liczbę wyświetleń tylko około  2/4 z was dodają komentarze.Więc jak już jesteś to dodaj komentarz- dla cb to minuta a dla mnie bardzo ważna informacja jak ci się podoba blog.
+ jeśli piszecie,że wam się nie podoba to proszę o uzasadnienie.
20 komentarzy=następny rozdział 
P.S Dodałam 2 czasowe ankiety-jeśli możecie opowiedzcie na nie.
: )

21 komentarzy:

Nathalie (Nata_123) pisze...

Super czekam na next ! (:

Neo xdd pisze...

Kurcze ..
Brak mi słów.
Świetny rozdział ;D
Pisz więcej o Zaynie i Nicole : )
Świetnie mi się o nich czyta ^^
Szybko pisz następny : ]
Czekam z niecierpliwością : )

livewampire pisze...

ŚWIIIIIETNY !! ; D

Bonequinha pisze...

oesu *.*
mega dobrze, uwielbiam to opowiadanie <3
czekam na next xx

Anonimowy pisze...

Boski ;DD
wchodze tu codziennie ^^

Anonimowy pisze...

czekam z niecierpliwością! :D :D

Anonimowy pisze...

zajebisty blog :* proszę o więcej <3

agattka_1D pisze...

Kocham kocham kocham kocham kocham kocham kocham kocham kocham kocham kocham kocham kocham kocham kocham kocham kocham kocham kocham kocham kocham kocham kocham kocham CIĘ!!! Cudowny <3 Pisz dużo o Patty i Harrym <3 i o Zaynie i Nicol <3

Anonimowy pisze...

czaaad ! czekam na nn < 333

Anonimowy pisze...

Świetny ;) Przeczytałam wszystkie rozdziały jednym tchem i poleciłam go mojej przyjaciółce...Czekamy na następny rozdział ;)

Pozdro ! ;D

Anonimowy pisze...

Absolutnie świetne <3

Lauren pisze...

Super, strasznie mi się podoba. Ale gdzie nie-gdzie 'pozjadałaś' końcówki, ale i tak mi się podoba;**
Czekam na następny;]

Nika pisze...

aaaaaaaaaaa! Na początku było genialnie, a teraz jeszcze lepiej :D Po prostu świetnie piszesz i masz genialne pomysły! Nie moge sie doczekac następnego, strasznie mnie wszystko ciekawi. A i Zayn i Nicole <3 <3

Anonimowy pisze...

jest extra

Anonimowy pisze...

Super ;))
zapraszam na mój ---> http://storyaboutmyfavoritebandonedirection.bloog.pl/?_ticrsn=5&ticaid=6e774

Ola Zuba pisze...

Nie, nie zapomniałam o tym blogu! Nigdy moja droga! ;) Świetny rozdział i następne też się nieźle zapowiadają! Uwielbiam tą historią! Czekan nn :)
Ola

violaaxd pisze...

genialne!!
jest kolejny rozdział
http://friendshiploveandother.blogspot.com/ zaprtaszam

Anonimowy pisze...

extra !!!!!

Anonimowy pisze...

suuuuupppppppeeeeer :)rrrrrr

m_rozanska21 pisze...

nieziemski :) poleciła mi go koleżanka i miała rację :P

Anonimowy pisze...

dajesz 12 <3 !!